czwartek, 3 kwietnia 2014

Małe makijażowe zakupy :)

Cześć!!

Dzisiaj pochwalę się swoimi ostatnimi zakupami zawierającymi produkty do makijażu. Dwie rzeczy zamówiłam w Avonie (jestem konsultantką i razem siostrą często sobie zamawiamy od nich sprawdzone produkty), a kolejne dwie zdobyłam w sklepie I-lovebeuty (można zamawiać przez internet, ale ja kupuję u nich stacjonarnie, bo mam sklepik na miejscu, czyt. w Lublinie).  A co to za produkty? Same zobaczcie:


Na pierwszy plan bez wątpienia wysuwa się paleta 8 cieni do powiek. Szczerze mówiąc, pewnie bym jej nie kupiła, ale jako konsultantka dostałam ją w jakiejś super ofercie, i zapłaciłam za nią ok. 11 zł, więc grzechem byłoby nie zamówić. Co więcej, kolorki jak najbardziej moje, więc pomyślałam- biorę!
Z bliska cienie prezentują się następująco:


A teraz kilka słów jak się z nimi pracuje. Obawiałam się pigmentacji, ale muszę przyznać, jest naprawdę niezła, jedynie 4 z kolei, matowy, niebieski cień troszkę gorszy. Co więcej, cienie wcale się nie osypują, a na moich oczach, co prawda z bazą, bo nie wyobrażam sobie pomalowania bez niej, trzymają się cały dzień:)  
Oto przykładowy makijaż wykonany tylko tymi cieniami:


                                           (Zdjęcie wykonane po jakichś 7 h od zrobienia makijażu)



Kolejny produkt z Avonu, to baza pod cienie do powiek. Już drugi mój słoiczek, i myślę że nie ostatni. Bardzo ją lubię, kolor idealny, aksamitna konsystencja, ładne opakowanie i co najważniejsze, podbija cienie, dzięki niej, trzymają się cały dzień na swoim miejscu:)


Kolejne dwie rzeczy, kupione w I-lovebeauty, to kremowa pomadka z kwasem hialuronowym w kolorze 208 firmy Celia oraz róż do policzków, który będzie mi służył za bronzer, czyli Laval BLUSHER w odcieniu Cinnamon. Obydwa produkty już znałam, tylko miałam w innych odcieniach i byłam (jestem) bardzo zadowolona. Pomadki porządnie nawilżają usta, po ich użyciu czuję, że o nie zadbałam, a róż jest tak bardzo napigmentowany, że po roku prawie codziennego użytkowania nie widać ubytku. No i gama dostępnych kolorów bardzo mi odpowiada. 

       Laval BLUSHER w odcieniu Cinnamon            Kremowa pomadka z kwasem hialuronowym w                                                                                                                             kolorze 208 firmy Celia                       
                                   


                                                                    (Pomadka widoczna na powyższych zdjęciach z makijażem)


Tyle nowości w mojej kosmetyczce. Znacie te produkty? Lubicie? Cy może się nie sprawdziły? 




11 komentarzy:

  1. Fajne rzeczy! Muszę się w końcu zaopatrzyć w tę bazę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę polecam, jest warta swojej ceny.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo dobrego czytałam o tej bazie z Avonu ;) muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam żadnego produktu, ale cienie wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku żadnego produktu nie znam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie baza bardzo im się udała. Polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę wypróbować tę bazę z Avonu, bo paletka to zdecydowanie nie moje kolory.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor pomadki podoba mi się :)

    Obserwujemy. ? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety jakos nie lubie szminek i cieni do powiek z Avon.. jedynie perfumy maja konkretne :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam tych konkretnych kosmetyków. Ale kiedyś tam dawno temu kupowałam różne cienie z Avonu i były bardzo dobre. Mam apetyt na tą paletkę :)

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zapraszam do komentowania! Będzie mi niezmiernie miło:))