piątek, 5 grudnia 2014

Włosowy koszmar z Garniera

Cześć!

Niedawno pisałam o tym, że kupiłam sobie nowy szampon. Wiele z Was polecało go na swoich blogach, więc wiązałam z tym produktem pewne nadzieje i niestety - pomyliłam się! Tak złego szamponu nigdy nie miałam. Tragedia, chaos i nie dowierzanie. A co to za produkt? Wiele z Was pewnie się zdziwi...

Mowa o szamponie odbudowującym do włosów suchych, zniszczonych "Olejek z awokado i masło karité" Garnier, Ultra Doux. Odżywki z tej serii nigdy nie miałam, a podobno jest genialna. Po doświadczeniu z tym szamponem jednak raczej nigdy się na nią nie skuszę...

Przy pierwszym użyciu tego produktu myślałam, że po prostu nie spłukałam go dokładnie albo nałożyłam za dużo. Niestety okazało się, że to nie mój błąd tylko ten szampon pozostawia na włosach właśnie takie nieprzyjemne uczucie. Włosy po nim są lepkie, jakby tłuste, mają tępą, napuszoną strukturę i wcale nie mają połysku ( nigdy wcześniej nie miałam z tym problemu bo włosy mi się raczej ładnie błyszczą).




Po zastosowaniu tego kosmetyku włosy wyglądają dosłownie jakby były niemyte przez kilka dni... Jak widać nie zużyłam nawet połowy butelki, ale na sami jego widok dostaję szału:P Oddam siostrze, może na jej włosach się sprawdzi.

Stanowczo odradzam!!!


Dla zainteresowanych skład produktu. Magiczne składniki wyeksponowane na etykiecie są prawie na samym końcu...



Ale żeby zakończyć miłym akcentem spójrzcie na moje nowe paznokcie:) Lakier firmy Eveline z serii MiniMAX w odcieniu 944. Piękny połysk i szybciutkie wysychanie, czyli kwintesencja tego, co lubię w lakierach. Polecam:)



A Wy, miałyście ten szampon? Też miałyście podobne odczucie na włosach? 



18 komentarzy:

  1. Moje włosy nie lubią Garniera :( Z tej serii miałam odżywkę i koooszmarnie obciążała mi włosy :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam z tej serii odżywkę, bo kupiłam pod wpływem wielu pochlebnych opinii i teraz się boję jej otwierać... ale chyba zaryzykuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że się nie sprawdził, bo miałam chęć go wypróbować♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mogę polecić. Radzę uważać:)

      Usuń
  4. Ale piękny lakier! A o tej odżywce słyszałam dużo dobrego... Jak widać, nie jest wcale taka idealna. :) Ja z wieloma produktami mam taki problem, że obciążają włosy, które po wyschnięciu wyglądają na nieumyte. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Black S. Tutaj jest mowa o szamponie, może odżywka jest git ;)

      Usuń
  5. Z kosmetykami niestety już tak bywa, że to co sprawdza się u kogoś nie zawsze sprawdzi się u nas - a szkoda, bo wtedy wiedziałybyśmy od razu czy jakiś kosmetyk jest dobry czy nie. Ja się tak nabrałam na szampon z Green Pharmacy "bo wszyscy pisali, że fajny" a na moich włosach zostawił po sobie chaos i zniszczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dokładnie tak jest. Ja ciągle szukam tego "jedynego"

      Usuń
  6. To jestem w szoku bo na moich wlosach szampon jak i odzywka sprawdzaja sie genialnie . A kolorek na pazurkach b. Ladny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. moja siostra miała z tej serii odżywkę i też średnio, obciążała włosy

    OdpowiedzUsuń
  8. na moich włosach odżywka jak i szampon świetnie się sprawdza ;) ale wiadomo każdy ma inne włosy i strukturę ich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ten szampon będzie odpowiadał mojej siostrze, bo inaczej, będę musiała go dalej męczyć;)

      Usuń
  9. OOj, nie fajnie:/ mam odżywkę z tej serii, ale jeszcze jej nie używałam, bo czeka na swoją kolej - szkoda, że szampon Ci nie podszedł:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Nie spodziewałam się, że szampon tak może obciążyć włosy

      Usuń
  10. nie szamponu nie miałam , ale odzywka była całkiem ok

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam szamponu, ale odżywka była dobra...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie totalnie się nie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zapraszam do komentowania! Będzie mi niezmiernie miło:))