sobota, 9 sierpnia 2014

Iwonkowa włosowa historia-czyli o tym, jak stałam się długowłosą brunetką;)

Witajcie!

Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, by stworzyć post o moich włosach, a właściwie o tym, jak zmieniały się na przestrzeni lat. Wiele już słyszałam komplementów padających w ich kierunku, czasami zdarza się, że jakaś Pani zaczepia mnie w busie i podziwia moje włosy-jakie to są długie i mocne, a przy tym dosyć gęste, jak na taką długość. Nie powiem-jest to bardzo miłe:) Co więcej, dziwi mnie, że wszyscy, którzy mnie nie znają, myślą, że to mój naturalny kolor, takie ciemne, prawie czarne kosmyki:) Przypuszczam, że to za sprawą moich ciemnych, gęstych brwi.

A co do kwestii, w jaki sposób dbam o swoje włosy- nie ma co ukrywać, włosomaniaczką raczej nie jestem, ale lubię o nie dbać, lubię też szybki efekt:) Zawsze po myciu używam maski do włosów lub odżywki, moja ulubioną jest ODŻYWKA DO WŁOSÓW DOVE NOURISHING OIL CARE. Warto wspomnieć, że nie używam suszarki do włosów, lokówki, prostownicy, i nigdy tego nie robiłam- tych urządzeń używam tylko kilka razy do roku, przed jakimś większym wyjściem. Obecnie włosy farbuje farbą firmy Marion- bardzo je lubię, i nie zamierzam z nich rezygnować. Robię to kilka razy do roku, średnio co 2-3 miesiące. Od czasu do czasu włosy też olejuję, czy też traktuję naftą kosmetyczną- ale robię to raczej rzadko, z lenistwa lub braku czasu. Także szału nie ma:P Ale jak widać wystarcza, by utrzymać włosy we względnie dobrej kondycji. Dodam, że choruję na niedoczynność tarczycy, na początku choroby zmagałam się z okropnym wypadaniem włosów. Teraz jest lepiej, nasila się to tylko, gdy mam jakiś stresujący okres w życiu.

Przyszła pora na wizualizację zdjęciową. Zdjęcia zaczynam od tych, na których miałam około 14 lat, prezentujących mój naturalny kolor, aż do tych najbardziej aktualnych:) Zapraszam do oglądania!

Tak był prawie na samym początku...;)) Gdzie te moje kręcone loczki??:)


Czasy gimnazjum-jak widać, zawsze lubiłam długie, równo podcięte włosy+ nieustanie odrastająca grzywka;)



No i pierwsze malowanie-szamponetka z Palette... Miała się zmyć po 8 myciach, a domyślacie się jak było naprawdę;)


Tutaj najgorszy okres-miałam niesamowicie kolorowe włosy, miejscami czarne, miejscami prześwitywały naturalne-od tamtej pory wybierałam już tylko bardzo ciemnie kolory bo musiałam jakoś wyrównać kolor, a farba z Palette czekoladowy brąz nigdy nie zeszła:D


Czasy licealne-eksperyment z grzywką-oczywiście sama cięłam...


 

Zapuszczanie grzywki, włosy coraz dłuższe:)


Eksperyment z peruką:D Jak dodałam to zdjęcie na portalu społecznościowym, wszyscy myśleli że ścięłam, zaczęła się lawina telefonów i wiadomości. Ludzie nie byli zachwyceni- z małymi wyjątkami.:)


 Moje obecne włosy, około 70 cm kolor i kondycja ja na zdjęciach:)








 No i koniec. Ostatnio naszła mnie ochota na lekka grzywkę na bok. Dobry to pomysł? Radźcie! 



21 komentarzy:

  1. ja nie jestem za grzywką - teraz wyglądasz tak pięknie :D Sama zawsze żałuję obcięcia grzywki i czekam aż odrośnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę:) Pewnie nie zetnę, dobrze jest jak jest. Ale jak to z kobietami, co chwila mnie nachodzi, żeby coś zmienić;)

      Usuń
  2. Wyhodowałaś piękne włosy! Skąd ja znam te wieczne dylematy na temat grzywki... Niby już o tym nie myślałam, to wczoraj mnie coś napadło i ciachnęłam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna notka ;) czekam na więcej :)
    Zapraszam do siebie : uusi-alku-kinia.blogspot.com
    Jeżeli Ci się spodoba u mnie, zaobserwuj, na pewno odwdzięczę sie tym samym ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne masz włosy! Ja teraz też zapuszczam, chciałabym takie do łokci. :) No i nie farbuję już 2 lata, kocham swój naturalny brąz. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz masz bardzo ładne włosy. Ja grzywki nie lubię, jedyna ingerencja nożyczek w moje włosy to cieniowanie co jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba pozostanę przy tym, co jest-co by nie żałować;)

      Usuń
  6. wow ale masz piękne włosy ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj również miałam takie komentarze, gdzie tylko nie weszłam. Denerwujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie są miłe, nie denerwujące:)

      Usuń
  8. świetna historia włosowa :D
    nooo teraz to masz włosy mega...jakie błyszczące,długie...a jakim kolorem farbujesz? piękny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluję rożnymi odcieniami brązu, farbami Marion Natura Styl- ten na zdjęciu to odcień, jaki wyszedł po malowaniu ciemnym brązem- 620:)

      Usuń
    2. pięknie Ci wyszedł,ja zwykle też robię brązami ale wychodzą mi dużo ciemniejsze,dlatego myślałam że masz zrobiony jakiś ciemny kasztan czy coś w tym kierunku :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. hehe, no troszkę się wyhodowało;)

      Usuń
  10. Prawdziwa włosowa metamorfoza na przestrzeni lat :) W pięknej kondycji masz teraz włoski.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie się bardziej podobasz bez grzywki. Ale włosy masz naprawdę piękne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bez grzywki mi się bardzo podobasz, oczywiście bez podtekstów :P masz piękne długie włosy :)

    OdpowiedzUsuń

Gorąco zapraszam do komentowania! Będzie mi niezmiernie miło:))